Poprzednie edycje – 2018

Poszukiwanie ślubnych inspiracji, wybór obrączek albo specjalisty, który upamiętni ten wyjątkowy dzień. Każdy powód był dobry, by zostać jednym z gości 8. Targów Ślubnych, które zorganizowano 28 stycznia w hali sportowej GiLO im. Polskiej Macierzy Szkolnej w Mińsku Mazowieckim.

Organizowane przez Mazowiecki Dom Medialny Dzwon Targi Ślubne na stałe wpisały się w kalendarz imprez targowych, rokrocznie przyciągając tłumy gości. Powód? Ten jest akurat bardzo prosty. Każdy, kto miał do czynienia z organizacją ślubu i wesela wie, jak wiele wiąże się z tym pracy oraz formalności. Rezerwacja sali weselnej, wybór zespołu bądź DJ-a, fotograf, kamerzysta, druk zaproszeń czy w końcu wybór ślubnych strojów to tylko część z wyzwań, przed którymi stają narzeczeni. Nic więc dziwnego, że możliwość porównania ofert oraz załatwienia wszystkich tych spraw w jednym miejscu to nie lada gratka, a takim właśnie miejscem były niedzielne Targi Ślubne w Mińsku Mazowieckim.

Przed wejściem zwiedzających witały piękne auta oraz limuzyny – potencjalne pojazdy, którymi młodzi udadzą się do ślubu. Najliczniej w tym roku, bo aż w liczbie dwunastu, zaprezentowały się studia fotograficzne. Na stoiskach poszczególnych firm można było obejrzeć pięknie złożone albumy ślubne oraz zasięgnąć u specjalistów języka w doborze kolorystyki oraz techniki wykonania przyszłych pamiątek. A skoro mowa o fotografii, to nie sposób pominąć partnerujących na każdej imprezie foto reportażystom kamerzystów. Tym razem na targach gościliśmy aż sześć video studiów, które prezentowały na swych stoiskach autorskie realizacje. Sporym wzięciem cieszyło się stoisko sponsora głównej nagrody, a zarazem partnera targów, firmy Jubiler Niewęgłowski, gdzie na zwiedzających czekały specjalne rabaty na różnorodne obrączki ślubne.

 

Ofertami kusiły także sale weselne, z których „najsmaczniej” zaprezentował się tym razem Dom Weselny Diament z Królewca, częstując odwiedzających słodkimi pysznościami. Dopisali także barmani. Trzy rozlokowane na terenie targów stoiska prześcigały się w serwowaniu swym gościom wykwintnych drinków i koktajli. Z prawdziwym artyzmem można się było zresztą zetknąć także przy innych dziedzinach. Dekorowane napisy, ścianki kwiatowe czy zaproszenia ślubne – to tylko niektóre z przykładów. Licznie zaprezentowały się także salony makijażu. Przed przyszłymi pannami młodymi teraz nie lada wyzwanie, by wybrać z nich ten jedyny. Uwagę przybyłych przykuwały również salony sukien ślubnych i mody męskiej.

Współczesne wesela coraz częściej wychodzą poza utarte schematy, stanowiąc okazję do niecodziennej zabawy, co szybko weryfikuje rynek branży ślubnej. Chyba najlepiej ten trend odzwierciedlają urocze fotobudki, których aż pięć gościliśmy podczas tegorocznych targów. Pokazy iluzjonistyczne, animacje i zabawy dla dzieci czy unikatowe krówki – to tylko niektóre z prezentowanych w niedzielę atrakcji, którymi można wzbogacić wesele.

– Targi ślubne z roku na rok się rozrastają, jest coraz większa oferta, coraz więcej nagród i można załatwić wszystko w jednym miejscu – przyznała w niedzielę jedna z uczestniczek imprezy.

Każde ze stoisk miało w trakcie targów okazję do medialnej autoprezentacji dzięki prowadzącemu imprezę Arkowi Braxtonowi, który niestrudzenie dbał o dobrą atmosferę i samopoczucie uczestników. Nudą nie wiało także ze sceny, gdzie od rana prezentowano szereg towarzyszących targom atrakcji. Jako pierwszy zaprezentował się duet Santia, uświadamiając gościom, jak miłą dla ucha oprawą muzyczną może cieszyć się ich ślubna ceremonia. Bardziej żywiołowo scenę postanowiła wykorzystać Ewelina Kaska-Łobodowska i jej zespół Studia Fitness Fit & Joy z pokazem zumby. Uwagę przykuwały także pokazy sukien Salonu Ślubnego Scarlett Agnieszka Sokół oraz ognisty pokaz grupy tańca cygańskiego Miro Iło. Szczyptę tajemnicy gościom targów dostarczył iluzjonista Mateusz Zalewski, a barmani z Party Click zaprezentowali efektowne sztuczki podczas swojego show. Na scenie można było także podziwiać pokaz sukien ślubnych i wieczorowych Atelier Piękna, których projektantką i autorką jest właścicielka pracowni Dorota Dźbik.

Wraz z finałem imprezy przystąpiono do rozstrzygnięcia konkursu dla zwiedzających, którego organizatorem był Tygodnik Mazowiecki „Nowy Dzwon”. Przez cały czas trwania imprezy goście mieli okazję do wypełnienia kuponów i wrzucenia ich do specjalnie przygotowanej w tym celu urny. Główną nagrodę stanowiła para obrączek o wartości 2 000 złotych ufundowana przez salon Jubiler Niewęgłowski. Pełną listę nagród ufundowanych przez wystawców prezentujemy poniżej.